+ Dodaj dowcip Najlepsze dowcipy

Witaj na stronie z dowcipami i kawałami!

Miłego czytania dowcipów! Jeżeli znasz jakiś dobry dżołk, to dodaj go. Najnowsze dowcipy i kawały w każdy wtorek, czwartek i niedzielę. Staramy serwować zawsze nowe dowcipy i kawały oraz tylko te najśmieszniejsze. Na górze po prawej stronie znajdują się kategorie. Wybierz tą która najbardziej odpowiada Twoim preferencjom.

Szkoda

Trener krzyczy na dżokeja:
- Coś ty narobił?! Przez ciebie przegraliśmy!!! Przecież na tej ostatniej prostej mogłeś pobiec szybciej!!!
- No mogłem, ale szkoda mi było konia zostawić...

Mam chłopaka

Przyjeżdża studentka do domu i mówi:
- Mamo mam chłopaka.
- To świetnie a gdzie studiuje?
- Ależ mamo on ma dopiero dwa miesiące.

Po co Bóg stworzył ziemniaki?

- Żeby biedacy też mogli kogoś obdzierać ze skóry...

Backspace

Godzina 10, do kuchni wchodzi informatyk z grobową miną. Żona pyta:
- Kochanie, co się stało, czemu jesteś taki smutny? Masz problem z algorytmem?
- Nie mam.
- Nie wiesz jak rozwiązać problem z programem, który pisałeś całą noc?
- Nie, wiem.
- No to czemu taki smutny? Nie wyspałeś się?
- Wyspałem.
- No to co się stało?
- Spałem na backspace!

Noclegownia

Do śpiącego w parku bezdomnego podchodzi policjant.
- Panie, wstawaj pan! To nie noclegownia! Mandat pan dostanie!
- A czy część rowerowa może leżeć na ziemi? - pyta sennie bezdomny.
- No... tego przepisy nie zabraniają... - odpowiada zdziwiony stróż prawa.
- To zanotuj pan, że ja jestem pedał!

Słaby zasięg

Wychodzi żona z łazienki i mówi z płaczem:
- 2 kreski.
A mąż na to:
- U mnie też słaby zasięg.

pociągi

Jaś pyta taty.
- Tato dlaczego ten pociąg zakręcuje?
- Nie mówi się zakręcuje tylko zakręca.
Chłopiec ponawia pytanie.
- Dobrze to czemu ten pociąg zakręca?
A tata na to:
- Bo mu się tory wygły.

Odwaga

Internet Explorer ma dość odwagi aby zapytać cię, czy ma być domyślną przeglądarką. A ty wstydzisz się zagadać do dziewczyny?

Co jest śmieszniejsze od martwego dziecka??

Martwe dziecko w stroju klauna.

Zgodnie z hormonogramem

Majster poucza budowlańców:
- Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być.
Następnego dnia komisja ogląda budynek, a tu nagle łup - jedna ze ścian wali się z hukiem. Inspektorzy odskakują przerażeni, a stojący obok robotnik spokojnie spoglądając na zegarek oznajmia:
- No tak, 10.43. Wszystko zgodnie z harmonogramem.