+ Dodaj dowcip Najlepsze dowcipy

Witaj na stronie z dowcipami i kawałami!

Miłego czytania dowcipów! Jeżeli znasz jakiś dobry dżołk, to dodaj go. Najnowsze dowcipy i kawały w każdy wtorek, czwartek i niedzielę. Staramy serwować zawsze nowe dowcipy i kawały oraz tylko te najśmieszniejsze. Na górze po prawej stronie znajdują się kategorie. Wybierz tą która najbardziej odpowiada Twoim preferencjom.

List z kolonii

List dziewczynek z kolonii:
" Droga mamo! Bawimy się jak damy.
...A jak nie damy to się nie bawimy."

w sklepie

Hipermarket, stoisko z serem i wędlinami.
Kolejka niemiłosiernie długa. Facet z przodu kolejki do sprzedawczyni:
- kochanieńka, poproszę kiełbasy... tej... i tej... i ooo, tej...
nie, nie tej, a ooo tej... właśnie!
Teraz sera... tego... tego... tego i ooo, tego... nie, nie tego, tak, tego... dobrze!
Ludzie z kolejki zdrowo wkurzeni, zaczynają szumieć:
- Panie, co Pan!!! Pośpiesz się Pan!!! Ileż można?!!
Facet powoli się odwraca i mówi:
- Pan... pan.. pan.. i ooo, pan ... nie, nie pan, а pan... odpie**lcie się!!!

intuicja

Student na miesiąc przed egzaminem zabiera się za naukę.
Nagle odzywa się głos:
- To ja twoja intuicja, odpręż się, idź na piwo, masz dużo czasu. Dwa tygodnie przed egzaminem student znów zaczyna się uczyć. Odzywa się ten sam głos:
- Człowieku, jest impreza, idź! Masz czas nauczysz się...
Dwa dni przed egzaminem student znów sięga po książki
Odzywa się intuicja:
- Daj spokój po co sie będziesz uczył, przecież to jest łatwe, jesteś zdolny. Wyluzuj się, wypij coś, zaruchaj. Bez nerwów!
Rano w dzień egzaminu student postanowił jednak coś poczytać.
Znów odzywa się intuicja:
- Co się przemęczasz ja ci pomogę, siądz sobie, zapal, zrób kawę...
Student wchodzi na egzamin i widzi lezące na stole profesora kartki z pytaniami.
Intuicja: Bierz pierwszą z lewej i czytaj...
Student: O k**wa!
A intuicja: O ja pierdolę!

trabancik

Lodówka zaprosiła na imprezę znajomych. Wszyscy świetnie się bawią: odkurzacz się nawciągał, kaloryfer nieźle już nagrzany, kuchenka daje ostro w palnik, pralka się rozkręca, w łazience wiatrak dmucha suszarkę. Krótko mówiąc imprezka na całego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i roznosi drinki. Nagle patrzy, pod ścianą stoi smutny Trabant.
- Trabant, co ty tak stoisz i się nie bawisz? Masz tu setkę, to się rozruszasz.
Trabant:
- Nie mogę, jestem samochodem.

Jasiu spotyka krowe

Idzie Jasio przez pole. Nagle spotyka krowe.
- Taki mały a już pali, nieładnie! - mówi krowa
- Taka duża, a nie noisi stanika! - odpowiada Jasiu

rzydzyk przeprasza prezydenta

Ojciec Rydzyk: Halo, halo, czy to Jarosław?
Prezydent: Nie, Lechu.
Ojciec Rydzyk: A, to przepraszam.

Złota rybka

Doktorant, doktor i profesor psychologii złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić po jednym ich życzeniu w zamian za wolność.
Doktorant:
- Chcę być na Bahama i jeździć superszybką łodzią z fantastyczną dziewczyną bez stanika.
Puff! Zniknął.
Doktor:
- Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula.
Puff! Zniknął.
Profesor:
- Ci dwaj mają być w laboratorium po lunchu...

Co to było?

Pije góral wódkę z Japończykiem. W pewnym momencie Japoniec rozochocony wstaje i sruuuuuuuuuuuu góralowi w pysk. Góral lekko oszołomiony podnosi się i pyta:
- Co to było?
- Kara Te - odpowiada Japoniec w swoim narzeczu.
Po jakimś kwadransie góralisko rozochociło się, wstaje i sruuuuuuuuuuu w żółtka. Chwilę dłuższą trwało zanim Japoniec załapał pion i poziom, a oszołomiony łamaną polszczyzną pyta:
- Co to było?
Góral w sowim narzeczu odpowiada:
- Tyż cuś japońskiego, zderzak od Toyoty...

Rolnik

Przychodzi Rolnik do banku i prosi o
porzyczke
Bankier powiedzial ze wysle odpowiedz czy przyjeli pozyczke po kilku dniach
2 dni pozniej przychodzi list z napisem P.P.P.P.P
Rolnik wkurzyl sie i odpisal im D.U.P.A
Po kilku dniach przychodzi Rolnik do tego banku i pyta sie "o co chodzi z tym P.P.P.P.P"
Bankier odpowiada "przyjelismy prosbe pozyczkowa prosze przyjezdzac"
A bankier "A czemu pan napisal D.U.P.A
Rolnik nato "Dziekuje uprzejmie przyjade autobusem

Góralska prognoza pogody

Witom piyknie.Nie kce mi sie wyzieroć juz bez okno. Zielona trawa do stycnia nie podobna. Po prawdzie synoptyki zapowiyadajom jakiesi opady, ba śnieg be kurzył ino w wyżsych rejonach Polski.

W piontek przyndzie ochłodzenie. Niebo sie zachmurzy i sporadycnie popado dysc, a w górach śnieg. Tympyratury od zera do minus trzech stopni. Wieter silny, a górach porwiysty z zachodu. Ciśnienie skocy ku wierchowi.W sobote niebo dalij w chmurach. Z rania jesce be kurzyć, zaś po połedeniu nieznacnie sie ociepli i be padoć na zmiane dysc i śnieg. Tympyratury od minus trzech z rania do zera po połedniu. Wieter nieznacnie siendzie, be umiyorkowany z połedniowego-zachodu.
Ciśnienie z pocontku be sie piońć ku wierchowi, zaś popołedniu zacnie spadoć.Niedziela pochmurna z opadami dyscu, sporadycnie śniega. Tympyratura od trzech do minus jednego cylsjusa. Wieter dalij umiyorkowany, w górach silniejsy z zachodu. Ciśnienie be spadoć, ba wolno. Śnieg ostoł sie ino w górach, a tam pokrywa twarda. Na Kasprowym Wierchu jest go ino w okolicak trzydziestu cyntymeterów, w kotłach wincej. Kursuje ino wyciong na Hali Gąsienicowej, w dolnej cynści uwazujcie, śniega niewiele. Nartostrady nieprzejezdne. Warunki na wyciecki trudne, ino dla doświadconyk turystów.
Na Podhalu robiom nielicne wyciongi. W Białce Tatrzańskiej, na Szymoszkowej, na Harendzie oraz kilka innych małych stoków. Na reście uwidzicie krowy z dzwonkami.
I zapowiada sie atrakcyja. Na Wielkiej Krokwi be lotać nas ukochany Adaś Małysz, cyli be impreza z cyklu Puchar Świata. Coby ino wieter siadł, bo turystów zjechało sie juz wiela, a ma być ich wincej. No i coby Adaś skocył najdalej!