+ Dodaj dowcip Najlepsze dowcipy

Najlepsze dowcipy

Najlepsze dowcipy, to takie, które uzbierały łączną liczbę głósów równą lub większą 50. Zaś ogólna ocena to minimum 4.

Twoja stara

Twoja stara ma stragan na Allegro.

Kto widział ptaka

Księdzu zaginęła papuga, którą trzymał na plebanii od kilku ładnych lat. Postanowił poprosić parafian o pomoc w jej odnalezieniu. W niedzielę po ogłoszeniach duszparterskich pyta:
- Moi drodzy, czy ktoś ma ptaka?
Wstają mężczyźni. Księdzu niezupełnie o to chodziło.
- Nie nie, czy ktoś widział ptaka?
Wstają kobiety. Potrzebne jest uściślenie.
- Chodzi o to, czy ktoś widział mojego ptaka?
I wstali ministranci.

Dyskoteka

Na dyskotece chłopak całuje się z dziewczyną, tylko ona co jakiś czas spluwa (jakby się piachu najadła, albo paliła sporty bez filtra). Chłopak w końcu nie wytrzymał i pyta:
- Co ty tak plujesz co chwila?!
Dziewczyna, lekko zawstydzona:
- Aaaaa, bo przed chwila robiłam dobrze Grześkowi, a on walił wcześniej w d*pę Bożenę, a ona jadła makowca.

Dzień dobry, poczta do pani.

- Tato daj mi dychę, a powiem ci co mówi listonosz do mamusi kiedy jesteś w pracy. - mówi Jasio.
Ojciec daje synowi dychę:
- No co mówi?
- Dzień dobry, poczta do pani.

Kozioł

Wnuczek przyjechał do dziadka na wakacje:)budzi sie rano i mówi do dziadka- dziadku, śniło mi sie ze jakis kozioł mnie jebal w dupe:-)
Dziadek smerając sie po brodzie mówi
- Koziol powiadasz:):)

Smażenie naleśników

Małgosia wieczorem podglądała rodziców.
Rano pyta mamy:
- Mamo, mamo co wy wczoraj z tatem robiliście
- Smażyliśmy naleśniki - odpowiada matka po małym zmieszaniu
Popołudniu wraca Małgosia uradowana do domu i od razu opowiada mamie:
- Wiesz co byłam z Jasiem w lesie i też smażyliśmy naleśniki, ale Jasiowi tak się spodobało, że na koniec nawet patelnie wylizał

Co jest małe, czarne i puka?

Dziecko w piekarniku

Jak uśmiercić teściową?

Spotkało się trzech przyjaciół przy piwku. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam kurwie do kawy.
Ten po politechnice (z IV c), zapodaje swój pomysł:
- Wezmę k**wa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi:
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmę to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie "Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierdolnę ją siekierą w plecy...

Mechanik

- Babciu, czy dziadek jest mechanikiem?
- Nie wnusiu.
- Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem...