+ Dodaj dowcip Najlepsze dowcipy

O Jasiu

Kawały o cwaniaku Jasiu, który zawsze ma błyskotliwe teksty, puenty czy podsumowania. Jasio to niesforny, mały chłopiec :).

Słowa kluczowe dla tej kategorii: dowcipy, kawały, dowcipy o jasiu, kawały o jasiu, najlepsze, jasio w szkole

Tatry

Nauczycielka pyta dzieci:
- Które z was chodziło po Tatrach?
Jasiu na to:
- Zależy po ilu.

Wykapany tata

Pani nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu Ty jesteś wykapany Tata.
A Jasiu na to:
- Pani jest wykapana, Ja jestem z pełnego wytrysku!

Kolor

Nauczycielka kazała dzieciom w domu wymyślić jakiś ładny kolor.
Jasiu po godzinie dumania wymyślił Angielski Błękit. Dzwoni do najlepszego ucznia w klasie Mateusza.
- Mateusz jaki kolor wymyśliłeś.
- Angielski Błękit .
Jasiu zdenerwowany rzucił słuchawką, bo pani na pewno mu nie uwierzy że to on wymyślił ten kolor bo Mateusz jest najlepszym uczniem w klasie. Znów po godzinie myślenia wymyślił - Krwista Czerwień.
W szkole pani pyta się mówi:
- Mateusz powiedz nam jaki kolor wymyśliłeś.
- Angielski Błękit proszę pani.
- Dobrze a teraz posłuchajmy co wymyślił Jasiu.
W tym czasie pan Dyrektor wchodzi do klasy z jakimś murzynem:
- Dzieci to jest wasz nowy kolega - Munmud
- Świetnie Munmud, jaki kolor znasz?
- Krwista Czerwień.
- Dobrze, a ty Jasiu?
- Pier.....y Czarny.

Policjant i Jasio

Jedzie Jasio nowym rowerkiem przez miasto. Zatrzymuje go policjant na koniu i pyta:
- Jasiu, skąd masz taki nowiutki rowerek?
- Dostałem od Mikołaja!
Policjant wypisuje mu mandat, ponieważ nie miał lampy z przodu rowerka i mówi:
- Jasiu, następnym razem powiedz Mikołajowi, żeby ci dał lampę z przodu rowerka i wręcza mu mandat.
Jasiu patrzy niezadowolony na ten mandat i pyta:
- A skąd ma Pan tego ładnego konia?
Policjant:
- Dostałem od Mikołaja.
Na to Jasio:
- To następnym razem niech Pan powie Mikołajowi, żeby ch*ja przyprawił koniowi między nogami a nie na grzbiecie!

Jasio w sprawie misia

Mama wysłała Jasia do sklepu, żeby kupił chleb. Jasiu kupił misia. Mama go solidnie opieprzyła i zamknęła w szafie za karę. Nieco później u mamy zjawił się kochanek. Doszło do zbliżenia. W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi.
- Chowaj się, to mój mąż - powiedziała mama Jasia do swego kochanka.
Facet bez namysłu wskoczył do szafy. W środku oczywiście był Jasiu.
- Panie, kup pan misia.
- Odczep się, nic nie kupię.
- Panie, bo zawołam ojca.
- No dobra, kupię misia.
- Panie, oddaj pan misia.
- Zwariowałeś, już kupiłem.
- Panie, bo ojca zawołam.
- No dobra, oddam ci.
- A teraz kup pan misia.
- Nie.
- Zawołam ojca...
- Dobra, cicho... Kupię.
I tak jeszcze parę razy, póki Jasio nie ogołocił faceta z całej kasy. Nazajutrz Jasio przelicza sobie pieniążki. Zauważyła to matka.
- Skąd masz tyle pieniędzy? Na pewno ukradłeś! Idź do kościoła się wyspowiadać!
Jasiu poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Proszę księdza, ja w sprawie misia...
- Spierd**aj, nie mam już więcej pieniędzy.

Niedzielny obiad

Niedzielne popołudnie, cała rodzina Jasia je obiad w salonie.
Nagle z kuchni z wrzaskiem wybiega Jasiu i krzyczy:
- małża, małża, tam jest małża!
- Jasiu uspokój się. – powiedział tata Jasia
- Ale tato, tato tam jest małża, no chodź pokażę Ci!
Tata odsunął krzesło od stołu, wstał i powiedział do wszystkich:
- Dobrze już dobrze, chodźmy zobaczyć co tam Jasiu chce nam pokazać.
Jasiu prowadzi rodzinę do kuchni gdzie na blacie kuchennym leży naga babcia z rozłożonymi nogami.
Jasiu znowu krzyczy:
- Zobaczcie małża, małża! TAM JEST MAŁAŻAAAAA!
Na to tata - przerażony:
- Jasiu! Ale to nie jest małża!
Jasiu:
- Hmm… dziwne bo smakuje jak małża.

Juz nie

- Jasiu! co ty robisz?! Przestań natychmiast pić wodę z tej kałuży, tam się roi od bakterii!
- Już nie! Przejechałem je parę razy rowerem!

Wychowanie do życia w rodzinie

Pani pedagog chciała pokazać dzieciom dlaczego nie można palić i pić wódki, więc przyniosła na lekcję: papierosa, wódkę, wodę z kranu i 3 robaki. Po chwili wykonała takie doświadczenie: wsadziła robaka do wódki - robak zdechł. Wsadziła kolejnego do papierosa - robak zdechł. Ostatniego robaka wsadziła do zwykłej wody - robak przeżył.
Pani pedagog: Jasiu, jaki z tego wniosek?
Jasiu: Kto pije i pali ten nie ma robali

Fundamenty

Nauczycielka mówi do dziewczynek przed lekcją:
- Jeżeli Jasiu wejdzie do klasy i powie coś głupiego wybiegnijcie natychmiast !
Po chwili Jasiu wbiega do klasy i krzyczy:
- Hej!! Burdel budują za rogiem!
Uczennice jak kazała Pani wybiegły.
Jasiu:
- Gdzie k**wy ??!! Dopiero fundamenty kładą

Urodziny dziadka

Są 90-te urodziny dziadka. Jasiu przychodzi do niego i mówi:
- Dziadziuś, mam dla ciebie dwie wiadomości - dobrą i złą, którą wolisz najpierw ?
- Dobrą.
- Na twoich urodzinach będą striptizerki.
- Oooo, bardzo fajnie, a ta zła?
- Będą ww twoim wieku