Inne
Dowcipy niepasujące do pozostałych kategorii w naszym serwisie.
Klient
Dzwoni klient do masarni:
-Czy pierś z kurczaka pan ma?
-Mam.
-A czy łopatkę pan ma?
-Mam.
-A świński ryj pan ma?
-Mam.
-To musi pan śmiesznie wyglądać.
- Inne
- 33
-
4.2
akademicki
Siedzą dwaj profesorowie przy lanczu w szkole i jeden pyta drugiego:
-Słuchaj, co masz do jedzenia?
-Banana.
-A dlaczego on jest brązowy?
-Bo jem go drugi raz.
- Inne
- 21
-
2.3
Wypadek
Dwóch pedałów miało stłuczkę. Podchodzi do nich kierowca dugiego samochodu i mówi:
- Panowie. To moja wina. Nie zwywajmy policji. Ja wam od razu zapłacę. Może być 5000?
- Mało.
- 10000?
- Mało.
- Ostatnia propozycja. 25000.
- Mało.
- TO CHUJ WAM W DUPÄ!
- Czekaj Józek. Pan chce się dogadać.
- Inne
- 55
-
3.8
Sztuka negocjacji
- Szefie, dostanę podwyżkę?
- W żadnym wypadku!
- Taaa... Bo powiem innym, że dostałem...!
- Inne
- 25
-
4
Pociąg
2 gejów siedziało na torach. Jeden mówi:
-Pociąg!!.
A drugi na to:
-Sam se pociąg.
- Inne
- 47
-
3.6
Hipnoza
Okolice Lublina. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-monopolowym "U Hanki".
Miejscowa elyta odbija owocowe-mocne. Wszyscy ciągną z gwinta - jeden nie pije.
- Dlaczego nie pijesz? - pytają zdziwieni.
- Nie mogę. Hipnoza i kodowanie... - wyjaśnia abstynent.
Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji przychodzi do abstynenta:
- Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzować i zakodować... Już nie mogę tak dalej... Daj mi adres tego lekarza...
- Jakiego lekarza? To nasz kowal.
Facio podziękował i udał się do kowala:
- Chciałbym przestać pić... Podobno pomaga hipnoza i kodowanie... proszę...
- Zdejmuj spodnie i wypnij się - odpowiada kowal.
Facio zdziwił się, ale zdejmuje spodnie i wypina się w stronę kowala. Ten przyciąga chłopa do siebie i w żelaznym uścisku dyma go przez pół godziny.
Wreszcie kończy, podciąga spodnie i mówi:
- Wypijesz - całej wsi opowiem... .
- Inne
- 100
-
4.1
Próba
Próba generalna orkiestry symfonicznej. Wchodzi dyrygent:
- Koleżanki i koledzy, zaczynamy od części drugiej, opus pierwszy.... A gdzie pierwszy skrzypek?
- Jakby tu powiedzieć, poszedł do toalety, pewnie się onanizuje...
- Dobrze, idźcie po niego, niech tu natychmiast wraca!
- Pan tu jest dyrektorem, niech Pan idzie po niego...
Dyrygent idzie do toalety. Rzeczywiście - pierwszy skrzypek stoi w kącie i się onanizuje.
Dyrygent:
- I to ma być pierwszy skrzypek? Dłoń swobodna, łokieć wyżej...
- Inne
- 26
-
3.9
w sklepie
Hipermarket, stoisko z serem i wędlinami.
Kolejka niemiłosiernie długa. Facet z przodu kolejki do sprzedawczyni:
- kochanieńka, poproszę kiełbasy... tej... i tej... i ooo, tej...
nie, nie tej, a ooo tej... właśnie!
Teraz sera... tego... tego... tego i ooo, tego... nie, nie tego, tak, tego... dobrze!
Ludzie z kolejki zdrowo wkurzeni, zaczynają szumieć:
- Panie, co Pan!!! Pośpiesz się Pan!!! Ileż można?!!
Facet powoli się odwraca i mówi:
- Pan... pan.. pan.. i ooo, pan ... nie, nie pan, а pan... odpie**lcie się!!!
- Inne
- 21
-
3
trabancik
Lodówka zaprosiła na imprezę znajomych. Wszyscy świetnie się bawią: odkurzacz się nawciągał, kaloryfer nieźle już nagrzany, kuchenka daje ostro w palnik, pralka się rozkręca, w łazience wiatrak dmucha suszarkę. Krótko mówiąc imprezka na całego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i roznosi drinki. Nagle patrzy, pod ścianą stoi smutny Trabant.
- Trabant, co ty tak stoisz i się nie bawisz? Masz tu setkę, to się rozruszasz.
Trabant:
- Nie mogę, jestem samochodem.
- Inne
- 17
-
3.5